Melon jednak nie zakwitł

Melon przez całe lato wyglądał podobnie jak na zdjęciu z kwietnia, zrobił się z niego spory krzak. Wielokrotnie widziałam na nim zalążki kwiatów, jednak ani razu nie zakwitł. Możliwe, że przyczyną był brak zimowania. Całą poprzednią zimę stał w mieszkaniu i nie miał okresu spoczynku.

W lecie melon stał na balkonie i potrzebował bardzo dużo podlewania, w ciepłe dni wypijał nawet 1,5 litra dziennie. Niestety, właśnie ze względu na bardzo duże zapotrzebowanie na wodę, nie przetrwał mojego urlopu i usechł :-(

Ukorzenianie pędów

W okresie wiosennym ukorzeniałam marakuje, tamarillo i melona pepino.
Melon po obcięciu pędu i wsadzeniu go do wody ukorzenia się po kilku dniach a korzenia rosną szybko i są gęste.

Nieco inaczej wygląda sytuacja z marakują. Dwa pędy obcięłam od rośliny około 15.04 i wstawiałam do wody. Pędy były cały czas w dobrym stanie, nie więdły i nawet pojawiły się nowe liście, ale korzenie nie chciały się pojawić. W końcu po około miesiącu straciłam nadzieję, że uda się bez wspomagania, więc końcówki pędów odrobinę przycięłam i zanurzyłam w ukorzeniaczu. Po około 10 dniach jeden z pędów wypuścił korzenie a drugiego liście zwiędły.

Tamarillo kilka dni temu mi się złamało i to nieszczęśliwie złamała się roślina mająca około 150cm mniej więcej w połowie, ale poniżej złamania nie miała już żadnego liścia. W tej sytuacji pień (łodygę) w doniczce zostawiłam tak jak był, natomiast łodygę z liśćmi wstawiłam do wody, tak że dolne około 15cm pędu jest zanurzone w wodzie.  Tamarillo przed załamaniem miało tylko nierozgałęzioną łodygę z liśćmi w górnej części. Od złamania minęło około 5 dni.

Dziś zaobserwowałam, że z pozostawionego pnia w doniczce wyrastają w kilku miejscach pąki liściowe, trzy są już wyraźnie widoczne. Wyrastają tuż nad miejscami, gdzie kiedyś były liście, pewnie w tych miejscach pojawią się nowe łodygi. Natomiast pęd wstawiony do wody ma już maleńkie korzenie wyrastające w najniższym miejscu łodygi. Niestety jednocześnie liście tamarillo są wyraźnie zwiędnięte. Wyglądają tak jak liście, gdy brakuje wody. Mam nadzieję, że jak roślina zacznie pić wodę przez korzenie, to sytuacja się poprawi.

Pepino rośnie i rośnie

Do grudnia melon pepino rozrósł się tak bardo, że wymagał nowego podparcia. Również doniczka zrobiła się zbyt mała. Przed świętami przesadziłam melona do znacznie większej doniczki i teraz wygląda tak:
Po obu stronach melona stoją dwie młode roślinki kaki.

Hodowla melona pepino

Melon pepino inaczej zwany melonem gruszkowatym jest rośliną krzewiastą uprawianą przede wszystkim w Boliwii, Ekwadorze i Nowej Zelandii. Roślina pepino osiąga do około 1m wysokości. Naturalnie jest to wieloletni krzew, ale w warunkach uprawy domowej przeważnie jednoroczny.
Owoce są smaczne, lekko słodkie, jak na melony stosunkowo małe, zawierają dość mało pestek. Najczęściej żółte i żółto-brązowe.
Melon pepino
Hodowla Pepino uprawia się podobnie jak pomidory. Gleba powinna być lekka, dobrze napowietrzona i ciągle wilgotna. Roślina w czasie wegetacji powinna być nawożona raz w tygodniu. W czasie lata może zostać wystawiona na zewnątrz, ale nie znosi temperatur poniżej 5°C, więc zimować musi w wystarczająco ciepłym miejscu. Jednak należy roślinie zapewnić zimowy spoczynek. Pepino najlepiej rozmnażać przez obcinanie fragmentów starej rośliny i ukorzeniając je. Rozmnażać najlepiej w lutym-marcu.
Rozmnażanie z pestki Rozmnażanie z pestki też jest możliwe, jednak wtedy roślina może być gorszej jakości.
Pestki należy wyjąć z owocu, dokładnie oczyścić w letniej wodzie i włożyć do ziemi. Już po kilku dniach może się rozpocząć kiełkowanie.
Dużo ciekawych informacji o doświadczeniach z pepino można znaleźć tutaj.


stat4u